Prezydent Donald Trump nieumyślnie dokonał obciążającego przyznania na swój temat w swoim najnowszym ataku na skrajnie prawicowych komentatorów, którzy odwrócili się od ruchu MAGA w związku z wojną z Iranem, napisał Greg Sargent dla The New Republic w piątek.
W szczególności Trump zaatakował Alexa Jonesa, teoretyka spisków i nadawcę internetowego, który stał się coraz bardziej otwarty w krytyce prezydenta po latach lojalnego wsparcia.

Uwagę Sargenta przykuła charakterystyka Trumpa, że „Zbankrutowany Alex Jones... mówi jedne z najgłupszych rzeczy i stracił całą swoją fortunę, jak powinien, za swój straszliwy atak na rodziny ofiar strzelaniny w Sandy Hook, absurdalnie twierdząc, że to było oszustwo".
„Czekaj, więc Trump uważa, że było »straszliwe«, że Jones twierdził, iż masakra w Sandy Hook była »oszustwem«?" napisał. „To interesujące. Ponieważ po tym, jak Jones po raz pierwszy forsował swoje plugawe teorie spiskowe dotyczące masakry z 2012 roku — która pochłonęła życie 20 dzieci i 6 nauczycieli w szkole podstawowej Sandy Hook w Newtown w Connecticut — niektórzy mieszkańcy Newtown publicznie wzywali ówczesnego prezydenta Trumpa w 2017 roku do potępienia teorii spiskowych Jonesa na ten temat. I mówią, że to się nigdy nie wydarzyło. Okazuje się, że jest tu cała historia tła obejmująca Trumpa, Jonesa i Newtown, która sięga wielu lat wstecz. Teraz, gdy Trump ponownie poruszył ten temat, zasługuje on na przypomnienie".
W rzeczywistości, jak zauważył, w tamtym czasie Trump po prostu wydał niejasne oświadczenie potępiające „nienawiść" i odmówił potępienia Jonesa konkretnie. „Mieliśmy nadzieję, że prezydent elekt potępi Alexa Jonesa za szkody, które wyrządził rodzinom, które straciły kogoś bliskiego i innym rodzinom dotkniętym tragedią", powiedział były radny Newtown Eric Paradis, ojciec osoby, która przeżyła strzelaninę. „Nigdy tego nie zrobił. Byliśmy rozczarowani brakiem reakcji".
Ostatecznie, napisał Sargent, zdolność Trumpa do nagle odnalezionego sumienia w tej sprawie, dopiero po tym, jak Jones go skrytykował, mówi wiele o jego charakterze.
„Perwersja jest tutaj głęboka", napisał. „Opisując Trumpa jako nienadającego się na prezydenta ze względu na jego groźbę zniszczenia irańskiej cywilizacji, Jones faktycznie miał rację, podobnie jak inni krytycy Trumpa. Ale zamiast po prostu wycofać się z tego monumentalnie obłąkanego ślubowania popełnienia masowych zbrodni wojennych i zamordowania dziesiątek milionów ludzi, Trump jest w stanie postrzegać krytykę tego tylko jako nieznośny przejaw osobistej nielojalności wobec niego. Niewiarygodne, że tego było potrzeba, aby Trump potępił Jonesa i, w konsekwencji, w pełni uznał, ponad dekadę za późno, okropności, których doświadczyli ludzie z Newtown".


