Niedawna decyzja Sądu Najwyższego o osłabieniu Ustawy o Prawach Wyborczych z 1965 roku sprawiła, że zarówno Demokraci, jak i Republikanie gorączkowo zabiegają o redystrybucję okręgów na swoją korzyść — a przynajmniej jeden konserwatysta ostrzega, że partia liberalna nie tylko będzie starać się nadążyć, ale planuje poważny odwet wobec sądu, który to wszystko spowodował.
„Przywódcy partyjni już knują, jak przeciwdziałać gerrymandringowi, który Republikanie mają przeprowadzić w Tennessee, Alabamie, Karolinie Południowej i Luizjanie" — napisała w środę Laura Egan z The Bulwark. „Lider mniejszości w Izbie Reprezentantów Hakeem Jeffries wskazał Nowy Jork, Illinois, Maryland i Kolorado jako stany, w których Demokraci mogliby przeprowadzić redystrybucję przed cyklem wyborczym 2028. Inni demokratyczni urzędnicy, z którymi rozmawiałam, powiedzieli, że trwają dyskusje na temat prowadzenia redystrybucji również w Waszyngtonie, Oregonie, Minnesocie i New Jersey."
Ponieważ to orzeczenie Sądu Najwyższego nakręciło szalony gerrymandering, niektórzy Demokraci domagają się powiększenia składu Sądu Najwyższego, aby zneutralizować wpływ konserwatywnych sędziów. Egan wyjaśniła ogólnie, że dynamika amerykańskiej polityki zmieniła się od czasu, gdy Joe Biden wycofał się z reformy Sądu Najwyższego.
„Scena polityczna wygląda dziś zupełnie inaczej niż w 2020 roku, kiedy Biden był tak powściągliwy w kwestii reformy Sądu" — napisała Egan. „Od tamtej pory SCOTUS obalił wyrok Roe v. Wade, przyznał prezydentom immunitet od ścigania karnego i osłabił VRA. Nie wspominając o różnych kwestiach etycznych, które wyszły na jaw w związku z sędzią Clarenceem Thomasem. Ankieta Pew Research Center przeprowadzona w sierpniu ubiegłego roku wykazała, że ocena pozytywna Sądu była o 22 punkty procentowe niższa niż w sierpniu 2020 roku."
Dodał: „Okoliczności się zmieniły. Pytanie, przed którym staną Demokraci, brzmi: czy apetyt wyborców również się zmienił."
Niedługo po decyzji Sądu Najwyższego w sprawie Louisiana v. Callais, która ograniczyła Sekcję 2 Ustawy o Prawach Wyborczych, Erin Covey z Cook Political Report napisała, że trudno przewidzieć dokładnie, która partia wyjdzie na prowadzenie po zakończeniu partyjnego gerrymandingu.
„Decyzja Sądu Najwyższego z 29 kwietnia w sprawie Louisiana v. Callais ograniczyła Sekcję 2 Ustawy o Prawach Wyborczych, przepis odpowiedzialny za tworzenie okręgów z większością mniejszości" — napisała Covey. „Orzeczenie skłoniło do podjęcia wysiłków na rzecz przerysowania map Luizjany przed wyborami śródokresowymi 2026, co mogłoby przynieść im do dwóch mandatów."
Covey rozwinęła: „Republikanie mogą również próbować przeprowadzić redystrybucję w innych stanach południowych — w tym w Tennessee, Karolinie Południowej, Alabamie i Georgii — ale nie jest jasne, czy zyski będą możliwe przed 2026 rokiem, biorąc pod uwagę napięte harmonogramy, w jakich ustawodawcy musieliby wprowadzać zmiany."
Dalej omówiła różne dynamiki stojące przed każdą partią.
„Optymistyczny scenariusz dla Republikanów: nowe mapy w Teksasie, Ohio, Karolinie Północnej, Florydzie, Missouri i Luizjanie skutkują 13 zdobyczami Republikanów, podczas gdy nowe mapy w Kalifornii, Wirginii i Utah skutkują siedmioma zdobyczami Demokratów. Netto Republikanie przejęliby pięć mandatów" — argumentowała Covey. Z drugiej strony: „optymistyczny scenariusz dla Demokratów: nowe mapy na Florydzie, w Karolinie Północnej, Ohio i Teksasie skutkują pięcioma zdobyczami Republikanów. Ale nowe mapy w Kalifornii, Utah i Wirginii pozwalają też Demokratom przejąć 10 mandatów, co netto daje Demokratom pięć mandatów."

