Gigant Wall Street, Morgan Stanley, uruchomił długo oczekiwany pilotaż handlu kryptowalutami na swojej platformie E*Trade, dążąc do rywalizacji z głównymi graczami rynkowymi dzięki konkurencyjnym cenom.
Gigant bankowy Morgan Stanley uruchomił pilotaż bezpośredniego handlu kryptowalutami na platformie E*Trade z niższymi cenami niż konkurencja, podał Bloomberg w środę.
Według raportu bank pobiera od użytkowników E*Trade opłatę w wysokości 50 punktów bazowych od wartości transakcji, plasując swoje ceny poniżej innych głównych graczy. Dla porównania, opłaty Robinhood zaczynają się od 95 punktów bazowych, podczas gdy opłaty Coinbase i Charles Schwab wynoszą odpowiednio 60 i 75 punktów bazowych.
Morgan Stanley oferuje obecnie pilotaż handlu kryptowalutami ograniczonej liczbie użytkowników, ale planuje zapewnić dostęp wszystkim 8,6 miliona klientów E*Trade jeszcze w tym roku. Jed Finn, szef działu zarządzania majątkiem w Morgan Stanley, powiedział w wywiadzie, że uruchomienie jest „znacznie większe niż handel kryptowalutami po niższych stawkach", dodając, że „strategia polega na dezintermediacji dezintermediatorów".
Bankowy gigant kupił E*Trade w 2020 roku za 13 miliardów dolarów. W maju 2025 roku przedstawił plany umożliwienia handlu kryptowalutami na platformie, w ślad za wysiłkami administracji Trumpa, aby uczynić USA „kryptowalutową stolicą świata".
Osoby zaznajomione ze sprawą poinformowały Bloomberg, że kadra kierownicza przygotowuje ofertę bezpośredniej konwersji kryptowalut na udziały w produktach notowanych na giełdzie (ETP) bez sprzedaży aktywów. Ponadto bank planuje podobno dodać możliwość handlu tokenizowanymi akcjami w drugiej połowie 2026 roku.
Uruchomienie jest częścią szerszych działań Morgan Stanley zmierzających do ekspansji w przestrzeni aktywów cyfrowych – branży, która do niedawna była niedostępna dla banków. Przez ostatnie kilka lat gigant z Wall Street stawiał na konwergencję tradycyjnych finansów (TradFi) i zdecentralizowanych finansów (DeFi).
W 2024 roku Morgan Stanley, który zbudował jeden z najważniejszych portfeli funduszy ETF na Bitcoin w USA, zezwolił swoim menedżerom na oferowanie tych funduszy jako opcji inwestycyjnej dla zamożnych klientów.
W ubiegłym roku rozszerzył dostęp do inwestycji w fundusze kryptowalutowe dla wszystkich klientów, odchodząc od poprzednich ograniczeń, które limitowały dostęp do osób posiadających co najmniej 1,5 miliona dolarów w aktywach i wysoką tolerancję na ryzyko. Zmiana ta pozwoliła doradcom finansowym prezentować fundusze każdemu klientowi, w tym posiadaczom kont emerytalnych.
Co warte odnotowania, Morgan Stanley stał się pierwszym bankiem z Wall Street, który w kwietniu zadebiutował ze spotowym ETF na Bitcoin, czyniąc go najtańszym funduszem w tej kategorii. Bank złożył również wcześniej w tym roku wnioski o spotowe ETF na Ethereum i Solana, które mają zadebiutować jeszcze w tym roku.
W lutym dołączył do listy firm ubiegających się o krajową licencję banku powierniczego w Urzędzie Kontrolera Waluty (OCC). We wniosku bank wskazał, że licencja zostanie wykorzystana do prowadzenia handlu kryptowalutami i stakingu dla klientów inwestycyjnych, wzmacniając swoje strategiczne dążenia w szerszej branży aktywów cyfrowych.


