Mówi się, że miłość matki jest wyjątkowa. A co dopiero, gdy są dwie?
Wystarczy zapytać Meann i Icy, które zawsze marzyły o założeniu własnej rodziny.
W 2017 roku obie po raz pierwszy poznały się na internetowej platformie randkowej. W tamtym momencie Meann, specjalistka IT, była singielką od trzech lat, a Icy, pracująca w reklamie, właśnie zakończyła związek na odległość. Wspólna miłość do Harry'ego Pottera sprawiła, że niemal natychmiast przypadły sobie do gustu.
Aplikacje randkowe mają znany wszystkim funkcję pokazywania, jak blisko lub daleko od ciebie mieszka potencjalny partner (im bliżej, tym lepiej, prawda?). Zbiegiem okoliczności obie mieszkały zaledwie kilka przecznic od siebie, nie wiedząc, że pięć lat później będą mieszkać pod jednym dachem z własnym synkiem.
Meann i Icy od dawna były oddanymi ciotkami dla swoich siostrzeńców i bratanków, znajdując radość w zabawie z nimi i opiece nad nimi. Jako para jednopłciowa jednak posiadanie własnego dziecka nigdy nie wydawało się czymś w zasięgu ręki.
Mimo to marzenie trwało nadal. Obie nieustannie rozmawiały o tym, jak wyglądałoby wychowywanie własnego dziecka, ale prawo krajowe utrudniało im to. Na Filipinach procedury wspomaganego rozrodu, takie jak zapłodnienie in vitro (IVF) czy inseminacja domaciczna (IUI) — które dają szansę na posiadanie dzieci osobom mającym trudności z naturalnym poczęciem — są dostępne wyłącznie dla małżeństw.
Przez lata macierzyństwo w ogóle nie wydawało się możliwe dla tej pary. Aż do momentu, gdy Icy odkryła, że firma, w której wówczas pracowała, oferuje wsparcie w zakresie płodności, a pary LGBTQ+ również mogą korzystać z tego benefitu. Zanim się obejrzały, siedziały już w samolocie lecącym do New Jersey, co miało stać się początkiem ich drogi do założenia rodziny.
Zdecydowały się na IUI, czyli zabieg polegający na wprowadzeniu nasienia do macicy za pomocą cewnika. Jest to procedura tańsza i znacznie mniej inwazyjna niż IVF, i dawała zarówno Icy, jak i Meann szansę na ciążę.
Pozytywny wynik testu ciążowego Icy w 2023 roku był dopiero sygnałem początku najlepszych lat ich życia. W tym samym roku wzięły też ślub w USA. Jednak przeżywanie tak przełomowego momentu, jakim jest ciąża, tak daleko od domu, nie było łatwe.
NOWOŻEŃCY. Meann (L) i Icy (P) biorą ślub w USA. Zdjęcie dzięki uprzejmości pary
„[Podczas naszego] pobytu w USA było tyle niepokoju" — powiedziała Meann, lat 39, w rozmowie z Rapplerem. „Hindi namin sure kung makakabuo ba kami, kasi para mabuo 'yung baby, cycle siya. Hihintayin mo 'yung period mo (Nie byłyśmy pewne, czy uda nam się zajść w ciążę, bo to jest cykl. Musisz czekać na okres)."
Kiedy Icy w końcu zaszła w ciążę z ich synem Jacobem, zdecydowały, że czas wracać do domu na Filipiny po spędzeniu prawie pięciu miesięcy w USA.
W OCZEKIWANIU. Icy jest w ciąży z synem jej i Meann, Jacobem. Zdjęcie dzięki uprzejmości pary
„To było przerażające" — powiedziała Icy, lat 39, o swojej drodze przez ciążę. „Kiedy korzystałyśmy z dawcy nasienia i przez cały ten proces, musiałyśmy pracować z terapeutą, który nas przygotowywał."
Para była prowadzona przez ciążę i była nawet uczona, jak w przyszłości wyjaśnić dziecku ich wyjątkową rodzinę. Powiedziano im, że gdy przyjdzie czas wyjaśniać sytuację dziecku, muszą mieć spójną historię.
„Dapat kung ano yung story na 'yun, 'yun 'yung parati naming sasabihin kay Jacob. And just tell the truth na he has two moms, and we wanted a kid for a very long time. And nabuo siya out of love, that's why we asked for help from a donor," wyjaśniła Icy.
(Jakkolwiek brzmi ta historia, to właśnie ją zawsze będziemy opowiadać Jacobowi. I po prostu powiemy mu prawdę, że ma dwie mamy i że bardzo długo chciałyśmy mieć dziecko. I że powstał z miłości, dlatego poprosił o pomoc dawcę.)
W listopadzie 2023 roku na świat przyszedł wreszcie ich chłopiec, Jacob.
Teraz, mając nieco ponad 2 lata, Jacob bywa nieśmiały przy obcych. Przy swoich mamach jest jednak zawsze bardzo ekspresyjny i nie boi się zatańczyć czy zaśpiewać, co mu w duszy gra.
Icy i Meann starają się wychowywać go tak, by jak najmniej korzystał z ekranów. Dzięki temu stał się wielkim miłośnikiem książek i już teraz księgarnia jest jego ulubionym miejscem.
Pod wieloma względami przypomina obie swoje mamy.
Icy, którą nazywa mommy, uważa, że żywiołowy charakter Jacoba pochodzi od niej, bo sama dorastała z łatką makulit (urwis). Jej miłość do muzyki również przeszła na niego. Teraz uwielbia instrumenty muzyczne i kocha śpiewać oraz słuchać swoich ulubionych piosenek.
ICY, MEANN I JACOB. Zdjęcie dzięki uprzejmości pary
Ale to od Meann, którą nazywa mama, odziedziczył swój introwertyczny rys. „Minsan, 'pag wala siya sa mood, wala talaga siya sa mood. May sarili siyang mundo minsan (Czasem, kiedy nie jest w nastroju, to naprawdę nie jest w nastroju. Czasem ma swój własny świat)."
Poza dostrzeganiem w Jacobie cząstek siebie, to właśnie możliwość doświadczania życia jego oczami sprawiła, że macierzyństwo stało się tak pięknym przeżyciem dla Icy i Meann.
„As a couple, we enjoy each other's company. We travel a lot. So, mas masaya ngayon na, for example, we go back to Singapore and Hong Kong and see it in a different light. First time kasi [ni Jacob] sa lahat," powiedziały.
(Jako para lubimy spędzać razem czas. Dużo podróżujemy. Teraz jest jeszcze fajniej, bo na przykład wracamy do Singapuru i Hongkongu i widzimy je w zupełnie innym świetle. Dla Jacoba to przecież wszystko po raz pierwszy.)
NAJSZCZĘŚLIWSZE MIEJSCE NA ZIEMI. Meann i Icy wracają do Hongkongu, by odwiedzić Disneyland z Jacobem. Zdjęcie ze strony facebookowej Meann and Icy-Two Mom Fam
Ale to właśnie zwykłe, codzienne chwile sprawiają, że życie Meann, Icy i Jacoba jako rodziny jest jeszcze bardziej wyjątkowe. Wspólne leżenie w łóżku w sobotnie popołudnie, załatwianie codziennych spraw, weekendowe wyjścia do kawiarni — to wspomnienia, z których za nic w świecie by nie zrezygnowały.
Mimo to para przyznaje, że posiadanie dziecka to ogromna odpowiedzialność i radzi przyszłym rodzicom, by gruntownie się do tego przygotowali.
„Hindi biro magkaanak. Kailangan financially stable ka, emotionally and physically also. Kasi 'yung newborn phase, sobrang hirap. Sabi nga namin, kung may chance lang dati no'ng mas bata pa kami, sana nagawa na namin, kasi ang hirap magpuyat at this age," powiedziała Meann.
(Posiadanie dziecka to nie żarty. Trzeba być stabilnym finansowo, emocjonalnie i fizycznie. Bo faza noworodkowa jest naprawdę trudna. Mówiłyśmy sobie, że gdybyśmy miały taką szansę, gdy byłyśmy młodsze, na pewno byśmy to zrobiły, bo zarywanie nocy w tym wieku jest naprawdę ciężkie.)
Przede wszystkim Icy chce, by pary jednopłciowe wiedziały, że jest nadzieja.
„Dla [osób ze] społeczności osób tej samej płci, które chcą mieć rodzinę, zawsze jest na to sposób" — powiedziała. „Kiedy wszyscy przyszliśmy na świat, mieliśmy różne historie tego, jak nasze mamy nas urodziły. Podobnie istnieją różne historie rodzin jednopłciowych o tym, jak szły drogą na alam naman natin hindi madali (o której wszyscy wiemy, że nie była łatwa), by zbudować własną rodzinę."
A gdy przyjdzie odpowiedni moment, te dzieci na pewno otrzymają i będą świadkami miłości we wszelkich jej postaciach. – Rappler.com


