Prezydent Donald Trump zaatakował dwóch własnych nominatów do Sądu Najwyższego w chaotycznym wpisie na Truth Social w tym tygodniu, sugerując, że powinien rozszerzyć skład najwyższego sądu w kraju, po tym jak sędziowie Neil Gorsuch i Amy Coney Barrett dołączyli do większości 6-3, która obaliła jego szeroko zakrojony program ceł jako niekonstytucyjny.
„'Kocham' sędziego Neila Gorsucha! To naprawdę mądry i dobry człowiek, ale głosował przeciwko mnie i naszemu Krajowi w sprawie ceł – to druzgocący krok. Jak mam to pogodzić? Tak złe i krzywdzące dla naszego Kraju" – napisał Trump, po czym z równą frustracją zwrócił się przeciwko Barrett. „Podobnie zawsze lubiłem i szanowałem Amy Coney Barrett, ale to samo z jej strony. Zostali mianowani przeze mnie, a jednak tak bardzo zaszkodzili naszemu Krajowi!"

Trump zasugerował następnie pomysł samodzielnego rozszerzenia składu sądu – posunięcie, które on i Republikanie przez lata krytykowali, gdy proponowali je Demokraci.
„Przy pewnych sędziach mianowanych przez Republikanów, których mamy w Sądzie Najwyższym, Demokraci tak naprawdę nie muszą już 'PAKOWAĆ SĄDU'" – napisał. „W rzeczywistości to ja powinienem chcieć PAKOWAĆ SĄD! Pracuję tak ciężko, żeby UCZYNIĆ AMERYKĘ ZNOWU WIELKĄ, a potem ludzie, których mianowałem, okazali tak mało szacunku naszemu Krajowi i jego mieszkańcom!"
Ta erupcja gniewu następuje kilka miesięcy po tym, jak Trump nazwał wyrok „wstydem dla ich rodzin" podczas konferencji prasowej w Białym Domu, a jego zastępcza strategia celna została teraz również odrzucona przez sędziów federalnych, zadając kolejny cios jego programowi handlowemu.
Trump zażądał również ideologicznej lojalności od swoich nominatów, pisząc, że „jest naprawdę w porządku, że są lojalni wobec osoby, która ich mianowała". Eksperci prawni zwrócili uwagę, że wyrok był rzadkim aktem niezależności sądowniczej ze strony trybunału, który w dużej mierze bez zastrzeżeń akceptował jego program.


