Archiwiści na Uniwersytecie Wisconsin-Green Bay musieli odłożyć na bok wszelką inną pracę, aby uporać się z rosnącymi zaległościami, ponieważ mieszkańcy Wisconsin desperacko prosili o pomoc w wyszukiwaniu francusko-kanadyjskich przodków, którzy niegdyś zamieszkiwali północno-wschodni Wisconsin. Wszyscy wnioskodawcy żądali kopii akt stanu cywilnego: dowodów urodzenia, małżeństwa, naturalizacji – informuje Milwaukee Journal Sentinel.
„Przez wszystkie lata mojej pracy tutaj nigdy nie widziałam czegoś podobnego" – powiedziała główna archiwistka Deb Anderson, która pierwsze oznaki wzrostu liczby zapytań zaczęła zauważać na początku lutego, kilka tygodni po tym, jak prezydent Donald Trump po raz drugi objął urząd w Białym Domu.
Sentinel informuje, że od tamtej pory codziennie napływa cztery lub pięć wniosków, zalewając personel i zmuszając go do rezerwowania piątków wyłącznie na odpowiadanie na pytania dotyczące powiązań rodzinnych.
„Podobnie jak Amerykanie w innych stanach, mieszkańcy Wisconsin coraz częściej starają się udowodnić swoje kanadyjskie korzenie, aby uzyskać podwójne obywatelstwo, odkąd Kanada w grudniu złagodziła wymagania dotyczące obywatelstwa" – podaje Sentinel. „Większość wskazuje na klimat polityczny w Ameryce jako motywator, postrzegając Kanadę jako potencjalną drogę ucieczki."
Kanada niedawno zdecydowała się złagodzić przepisy dotyczące obywatelstwa, które uniemożliwiały rodzicom przekazywanie statusu obywatela kolejnym pokoleniom urodzonym poza granicami kraju. Oznacza to, że jeśli ktoś może udowodnić, że jest bezpośrednim potomkiem kanadyjskiego przodka, jest uznawany za „Kanadyjczyka" w oczach rządu.
Oznacza to jednak konieczność zagłębienia się w niezliczone dokumenty rodzinne wykazujące nieprzerwany związek między wnioskodawcą a pierwszoplanowym kanadyjskim przodkiem.
„Pomocne są akty urodzenia i zgonu, a także akta małżeństwa potwierdzające zmianę nazwiska kobiety lub dokumenty naturalizacji wskazujące, że Kanadyjczyk wyemigrował i uzyskał obywatelstwo amerykańskie. Dokumenty mogą znajdować się w urzędzie miejskim lub gminnym, w stanowym departamencie zdrowia lub w ośrodkach badawczych prowadzonych przez Kościół Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich" – informuje Sentinel.
Abigail Nye, archiwistka na Uniwersytecie Wisconsin-Milwaukee, powiedziała, że kilkoro jej znajomych śledzi własną historię rodziny, starając się udowodnić swoje kanadyjskie obywatelstwo. Istnieje jeden wspólny motyw: może to zapewnić „drogę ucieczki ze Stanów Zjednoczonych" – stwierdziła.
„To naprawdę niebezpieczny czas w naszym kraju i ludzie mają naprawdę dobre powody, by chcieć mieć możliwość opuszczenia kraju" – powiedziała Nye.
Mieszkanka USA Patty Hirthe mówi, że ona i jej mąż rozmawiali o przeprowadzce do Kanady, dodając, że jej znajomi i krewni są „przerażeni" działaniami administracji Trumpa w zakresie ograniczania imigracji, i nie może uwierzyć, jak bardzo podzielone stały się Stany Zjednoczone.


