Prezydent USA Donald Trump powiedział, że chiński przywódca Xi Jinping zgodził się, iż Teheran musi ponownie otworzyć Cieśninę Ormuz, choć Chiny nie dały żadnych sygnałów, że zamierzają się w tę sprawę angażować.
Wracając z Pekinu w piątek, 15 maja, po dwóch dniach rozmów z Xi, Trump powiedział, że rozważa zniesienie amerykańskich sankcji na chińskie firmy naftowe kupujące irańską ropę. Chiny są największym nabywcą irańskiej ropy.
„Nie proszę o żadne przysługi, bo gdy prosisz o przysługi, musisz je odwzajemnić" – powiedział Trump, gdy dziennikarz na pokładzie Air Force One zapytał go, czy Xi złożył konkretne zobowiązanie do wywarcia presji na Irańczyków w celu ponownego otwarcia cieśniny.
Xi nie skomentował swoich rozmów z Trumpem na temat Iranu, choć chińskie ministerstwo spraw zagranicznych skrytykowało wojnę, nazywając ją konfliktem „który nigdy nie powinien był wybuchnąć i nie ma powodów, by trwać nadal".
Iran faktycznie zamknął cieśninę, przez którą przed amerykańsko-izraelskimi atakami 28 lutego przepływała jedna piąta światowych dostaw ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego. Zakłócenia w żegludze spowodowały największy w historii kryzys dostaw ropy, windując jej ceny.
Ebrahim Azizi, przewodniczący komisji bezpieczeństwa narodowego irańskiego parlamentu, powiedział w sobotę, 16 maja, że Teheran przygotował mechanizm zarządzania ruchem przez cieśninę wyznaczoną trasą, który wkrótce zostanie ogłoszony.
Azizi powiedział, że z mechanizmu skorzystają wyłącznie statki handlowe i podmioty współpracujące z Iranem, a za specjalistyczne usługi świadczone w jego ramach pobierane będą opłaty.
Tysiące Irańczyków zginęło w amerykańskich i izraelskich nalotach. Kolejne tysiące zginęły w Libanie w walkach między Izraelem a wspieraną przez Iran organizacją Hezbollah, choć w piątek Izrael i Liban zgodziły się na 45-dniowe przedłużenie zawieszenia broni, które wyciszyło konflikt w tym regionie.
USA wstrzymały ataki w ubiegłym miesiącu, ale rozpoczęły blokadę portów. Jak podało amerykańskie wojsko, do soboty 78 statków handlowych zostało przekierowanych, a cztery unieruchomione w celu egzekwowania blokady.
Teheran, który przeprowadził ataki na Izrael, bazy amerykańskie i państwa Zatoki Perskiej po wybuchu wojny, oświadczył, że nie odblokuje cieśniny, dopóki USA nie zakończą blokady. Trump zagroził wznowieniem ataków, jeśli Iran nie zgodzi się na porozumienie.
„Nie chcemy, żeby mieli broń jądrową, chcemy, żeby cieśnina była otwarta" – powiedział Trump w Pekinie, u boku Xi.
Iran, który od dawna zaprzecza, że zamierza zbudować broń jądrową, odmówił zakończenia badań jądrowych i zrzeczenia się ukrytych zapasów wzbogaconego uranu.
Irański minister spraw zagranicznych Abbas Araqchi powiedział, że Teheran otrzymał wiadomości od USA wskazujące, że Waszyngton jest gotowy kontynuować rozmowy.
Pakistan pośredniczy między Waszyngtonem a Teheranem. Irańska agencja informacyjna Nournews podała, że minister spraw wewnętrznych Eskandar Momeni odbył „szczegółowe" rozmowy ze swoim pakistańskim odpowiednikiem przebywającym z wizytą na temat stosunków irańsko-pakistańskich i perspektyw wznowienia rozmów pokojowych, nie podając jednak szczegółów.
Trump, który w wywiadzie wyemitowanym w czwartek w programie „Hannity" na Fox News powiedział, że traci cierpliwość do Iranu, stwierdził, że Teheran „powinien zawrzeć porozumienie".
Nawet gdy kryzys nadal wywołuje globalne wstrząsy gospodarcze, Iran miał wznowić działalność swojej giełdy we wtorek po zawieszeniu trwającym od początku amerykańsko-izraelskich nalotów – podała irańska agencja informacyjna IRNA, powołując się na wypowiedź wysokiego rangą urzędnika.
„Zawieszenie działalności giełdy od początku wojny miało na celu ochronę aktywów akcjonariuszy, zapobieganie transakcjom napędzanym paniką i umożliwienie bardziej przejrzystych warunków cenowych" – powiedział Hamid Yari, zastępca nadzorcy w Organizacji Papierów Wartościowych i Giełd.
Rozmowy w sprawie zakończenia wojny są zawieszone od ubiegłego tygodnia, kiedy Iran i USA wzajemnie odrzuciły swoje najnowsze propozycje.
Araqchi powiedział w piątek, że Iran z zadowoleniem przyjąłby chiński wkład, dodając, że Teheran stara się dać dyplomacji szansę, ale nie ufa USA, które przerwały poprzednie rundy rozmów, przeprowadzając naloty lotnicze.
Gdy USA i Izrael rozpoczęły ataki na Iran, stwierdziły, że jednym z ich celów jest osłabienie władz, aby Irańczycy mogli obalić rząd.
W czasie wojny w Iranie nie pojawiły się prawie żadne oznaki zorganizowanego sprzeciwu, a organizacje praw człowieka twierdzą, że rząd brutalnie rozprawia się z przeciwnikami.
Irański wymiar sprawiedliwości podał w sobotę, że od początku wojny 39 osób zostało straconych za współpracę z izraelskimi lub amerykańskimi służbami wywiadowczymi bądź udział w „terroryzmie" lub zbrojnych zamieszkach – podała agencja informacyjna wymiaru sprawiedliwości Mizan.
Podano, że 36 dysydentów „średniego szczebla" otrzymało długie wyroki więzienia. – Rappler.com


