Poseł Brian Fitzpatrick (R-PA) jako pierwszy republikański członek Kongresu oficjalnie zażądał informacji od Departamentu Sprawiedliwości w sprawie funduszu „anty-Weaponization" o wartości 1,776 miliarda dolarów prezydenta Donalda Trumpa, który powołał go jako ugodę z własną administracją po wycofaniu pozwu o 10 miliardów dolarów przeciwko IRS za niezabezpieczenie jego danych podatkowych.
Fundusz, który nie został zatwierdzony przez Kongres ani przez sąd nadzorujący jego pozew, rzekomo ma możliwość wypłacania pieniędzy każdemu sojusznikowi Trumpa, który padł ofiarą „lawfare". Pełniący obowiązki prokuratora generalnego Todd Blanche odmówił wykluczenia wypłat dla sprawców ataku na Kapitol Stanów Zjednoczonych 6 stycznia.

„Piszę do Pana, aby wyrazić pilne zaniepokojenie ogłoszeniem nowo utworzonego »Funduszu Anty-Weaponization«, planu ustanowienia blisko 1,8 miliarda dolarów w funduszach na rekompensatę dla ofiar domniemanego lawfare" – napisał Fitzpatrick do Blanche'a w liście uzyskanym przez Jake'a Shermana z Punchbowl News. „Ogromny fundusz uznaniowy, bez nadzoru ani zgody Kongresu, stanowi niebezpieczne cofanie się w zakresie przejrzystości naszych instytucji i naszego zobowiązania wobec amerykańskiego podatnika."
„Ogłoszenie Departamentu Sprawiedliwości z 18 maja 2026 roku stwierdzało, że Departament Skarbu USA przekaże płatność w wysokości 1 776 000 000 dolarów na konto przeznaczone wyłącznie do użytku przez Fundusz Anty-Weaponization" – powiedział Fitzpatrick. „Proszę o więcej informacji na temat tego, skąd te środki są przekazywane i w jaki sposób zostaną wykorzystane przez to Wyznaczone Konto."
Wśród pytań, na które Fitzpatrick domaga się odpowiedzi, są: skąd są przekazywane środki, czy „osoby skazane za przestępstwa federalne lub związane z aktami przemocy" kwalifikują się do otrzymania środków, oraz czy istnieją „przykłady poprzednich administracji ustanawiających uznaniowe programy odszkodowawcze, które nie są autoryzowane przez Kongres i nie posiadają zatwierdzenia sądu ani nadzoru sądowego."
Fitzpatrick, choć od lat jest lojalnym republikaninem, reprezentuje okręg wyborczy do Izby Reprezentantów, gdzie rozstrzygają się wyniki wyborów, i jest jednym z największych krytyków Trumpa w szeregach Partii Republikańskiej. Przyznał, że mógłby opuścić Partię Republikańską i zostać niezależnym, gdyby prawo dotyczące prawyborów w Pensylwanii nie było tak rygorystyczne.


