W obliczu zbliżających się wyborów śródkadencyjnych w listopadzie, odchodzący kongresmen Thomas Massie (R-KY) wydał pesymistyczną prognozę dotyczącą szans swojej partii przy urnach wyborczych i obciążył winą głównie administrację Trumpa oraz republikańskich ustawodawców, których zdaniem był nadmiernie lojalnych wobec prezydenta.
Podczas wizyty w programie NBC News „Meet the Press" Massie został zapytany przez Kristen Welker, czy jego sprzeciw wobec prezydenta Donalda Trumpa w kwestii ujawnienia akt związanych z Jeffreyem Epsteinem, obniżek podatków zwiększających deficyt oraz wojny USA z Iranem był „wart tego" w obliczu niedawnej porażki wyborczej.

„Dla mnie było to absolutnie warte – ale nie sądzę, żeby było to warte dla partii" – powiedział Massie.
„Pozbawili prawa głosu dużą część elektoratu, który Trump zgromadził, by wprowadzić nas do Białego Domu. Zrazili do siebie [ruch Make America Healthy Again], płaszcząc się przed producentami pestycydów i producentami farmaceutycznymi, zrazili jastrzębie fiskalne, wyrzucając DOGE za drzwi, zrazili ludzi, którzy nie chcą walczyć w kolejnej wojnie za inne kraje."
I przy wyborach śródkadencyjnych oddalonych o zaledwie ponad pięć miesięcy od niedzieli Massie przewidział ponury wynik dla własnej partii.
„Martwię się więc, że w listopadzie będzie to partię drogo kosztować" – powiedział. „Ale dla mnie było to całkowicie warte, i mam jeszcze siedem miesięcy, żeby dalej płynąć pod prąd."


