Według Johna Kekera, który służył i został ranny jako dowódca plutonu piechoty podczas wojny w Wietnamie, ten rok był szczególnie trudny dla organizowania jego zwykłych obchodów Dnia Pamięci ze względu na to, co nazywa „lekkomyślnym nadużywaniem wojska" przez prezydenta Donalda Trumpa.
„Podczas gdy administracja Trumpa cięcia w usługach Departamentu ds. Weteranów i zwalnia zasadniczych dowódców wojskowych, obserwujemy popełnianie tych samych błędów i niekompetencji, które wciągnęły nas w wieczne wojny sięgające Wietnamu" – pisze Keker w San Francisco Chronicle. „Trump, który zasłynął z unikania służby wojskowej w Wietnamie dzięki pięciu odroczeniom, rozpoczął wojnę z Iranem bez udziału Kongresu ani poważnej debaty publicznej, i jest oczywiste, że nie planował nieuniknionej reakcji zwrotnej. To wojna z wyboru bez jasnego celu, bez starannie opracowanej strategii i z ciągle zmieniającym się planem wyjścia. Jak wie niemal każdy weteran, wojna powinna zawsze być ostatecznością, a nie pierwszym krokiem."
Ta wojna, mówi Keker, została wszczęta przy zadziwiającym braku dalekowzroczności. Na przykład Trump „zdawał się nie rozumieć prawdopodobieństwa zamknięcia Cieśniny Ormuz", choć było to prawdopodobne następstwo sugerowane przez jego czołowych doradców. Co więcej, działania Trumpa pochłonęły tysiące ofiar, w tym atak na szkołę dla dziewcząt, w którym zginęło ponad 100 uczennic, co „mało ma sensu, biorąc pod uwagę, że początkowym uzasadnieniem Trumpa dla wszczęcia wojny było pomoc narodowi Iranu."
To wszystko, mówi Keker, jest częścią „szerszego wzorca" nadużyć wojskowych.
„Od początku ubiegłego roku" – wyjaśnia – „Trump rozszerzył operacje wojskowe za granicą bez znaczącego nadzoru Kongresu ani debaty publicznej. Zatwierdził bombardowania w Somalii, Jemenie, Iraku, Syrii, Nigerii, Iranie, Wenezueli, na Karaibach i we wschodnim Pacyfiku. Użył wojska w amerykańskich miastach do radzenia sobie z nagłymi sytuacjami, które nie istnieją. Próbuje upolitycznić nasze wojsko, by walczyło przeciwko Amerykanom, których nazywa 'wrogiem wewnętrznym'. Powiedział zgromadzeniu wysokich rangą oficerów w Bazie Korpusu Piechoty Morskiej w Quantico: 'powinniśmy używać niektórych z tych niebezpiecznych miast' — konkretnie tych rządzonych przez Demokratów — 'jako poligonów szkoleniowych dla naszego wojska.'"
Keker mówi, że to wszystko wpisuje się w próbę Trumpa „postawienia się ponad prawem" – wysiłek, który Keker twierdzi, że Amerykanie muszą i mogą „stawiać opór".
„Mam wiarę w wolę narodu amerykańskiego, by odpierać autokratów" – zapewnia. „Opór w Minneapolis wobec rozmieszczenia przez Trumpa agentów imigracyjnych jest dobrym przykładem. Wszyscy powinniśmy nalegać, aby Kongres odzyskał władzę nad użyciem siły w kraju i na wojnie za granicą, wspierać stanowych i lokalnych liderów, którzy stawiają czoła Trumpowi, i nakłaniać wojsko, by pozostało lojalne wobec Konstytucji poprzez odmowę wykonywania nielegalnych rozkazów."
To od tych, którzy służyli w wojsku, zależy, czy będą stawiać opór – mówi.
„Weterani, którzy ryzykowali życiem w walce, mają dożywotnie zobowiązanie do ochrony naszej społeczności i naszego kraju" – podsumowuje Keker. „Lepiej niż ktokolwiek znamy ogromne ludzkie i finansowe koszty wojny i musimy piętnować oraz sprzeciwiać się nadużywaniu wojska. Musimy prowadzić opór."


