Sędzia Ketanji Brown Jackson wygłosiła w czwartek druzgocące zdanie odrębne w mało zauważonej decyzji Sądu Najwyższego, w której konserwatywna większość w stosunku 6 do 3 ponownie zdawała się orzekać wbrew wyraźnym intencjom Kongresu, co skłoniło dwóch ekspertów prawnych do wyrażenia obaw dotyczących jawnej pogardy sądu wobec władzy ustawodawczej.
W sprawie FS Credit v. Saba Capital sędzia Amy Coney Barrett napisała opinię większości, która osłabiła ustawę mającą chronić inwestorów, uniemożliwiając im wnoszenie pozwów w przypadku naruszenia prawa przez określone fundusze. Barrett odrzuciła tezę, że Kongres zamierzał umożliwić poszkodowanym stronom dochodzenie roszczeń na podstawie tej ustawy — mimo że prawodawcy stwierdzili, iż chcieli, aby sądy uznały takie prawo.

Według prawnych analityków Slate, Dahlii Lithwick i Marka Josepha Sterna, zdanie odrębne Jackson było „piekącym głównym votum separatum ganącym konserwatywną superwiekszość" za jej „jawną pogardę wobec Kongresu rzeczywiście wykonującego to, do czego Kongres jest powołany".
Główny argument Jackson był trafny — napisali Lithwick i Stern, wyjaśniając, że Barrett błędnie odczytała ustawę. Co ważniejsze jednak, jeśli ustawa była niejasna, jak twierdziła Barrett, sąd powinien sięgnąć do historii legislacyjnej, która w przytłaczający sposób wskazuje, że Kongres zamierzał stworzyć prywatne prawo do wnoszenia powództwa.
„Jak wskazała Jackson, właściwa Komisja Izby Reprezentantów stwierdziła, że 'pragnie wyraźnie zaznaczyć, iż oczekuje od sądów domniemywania prywatnych praw do działania na podstawie niniejszego ustawodawstwa'" — napisał Stern. „Rzadko widziałem wyraźniejsze wyrażenie intencji ustawodawczej w dokumentach kongresowych" — co sama Jackson napisała, jak zaznaczył.
Pogarda większości dla procesów demokratycznych była bezdyskusyjna. Jackson wyraziła to wprost, bezpośrednio konfrontując się z ideologicznym przekroczeniem uprawnień przez sąd, przywołując to, co dwaj eksperci prawni nazwali panującą „akademicką pogardą wobec Kongresu".
„Akademicy mogą myśleć o Kongresie co chcą; orzecznictwo tego sądu nie powinno być zakorzenione w takiej pogardzie" — napisała pointedly Jackson, ujmując szerszy wzorzec: konserwatywna większość, która uważa, że lepiej niż wybrani przedstawiciele wie, co powinny oznaczać prawa.
Stern podsumował leżącą u podstaw arogancję konserwatywnego skrzydła, pisząc: „Wiemy najlepiej. To właśnie Kongres musiał mieć na myśli. A jeśli Kongres tego nie miał na myśli, powinien był, więc i tak tak powiemy".


