Indeks Kompozytowy Dżakarty spadł w tym roku o prawie 31% z powodu obaw dotyczących tej decyzji oraz zarządzania gospodarką przez prezydenta Prabowo Subianto. (EPA Images pic)
DŻAKARTA: Indonezja stoi w tym miesiącu przed kluczowym testem, gdy MSCI Inc zdecyduje, czy przeprowadzić obniżenie ratingu, podczas gdy inwestorzy już teraz kwestionują odporność najsłabiej radzącego sobie na świecie rynku akcji.
Jeśli kompilator indeksów przeklasyfikuje Indonezję jako rynek graniczny zamiast wschodzący, niektórzy analitycy twierdzą, że globalne fundusze mogłyby wycofać nawet 13 miliardów dolarów.
Wywierałoby to również dalszą presję na referencyjny Indeks Kompozytowy Dżakarty, który w tym roku spadł o prawie 31% z powodu obaw związanych z tą decyzją oraz zarządzaniem gospodarką przez prezydenta Prabowo Subianto.
Decyzja ta staje się coraz bardziej krytyczna po tym, jak wielodniowa wyprzedaż indonezyjskich aktywów w ostatnich dniach wzbudziła obawy o zagraniczne odpływy kapitału sięgające w tym roku blisko 4 miliardów dolarów z akcji. Utrzymanie statusu rynku wschodzącego – scenariusz bazowy dla większości inwestorów – pomogłoby przywrócić zaufanie i dać Prabowo przestrzeń do ożywienia wzrostu.
„Poczyniono już postępy w poprawie przejrzystości, choć nikt nie wie, czy to wystarczy dla MSCI" – powiedział Albert Budiman, główny dyrektor inwestycyjny UOB Asset Management Indonesia.
Nie jest jasne, czy uniknięcie obniżenia ratingu rozwiąże wszystkie wyzwania Indonezji. Rupia mierzy się z wieloma czynnikami niekorzystnymi – od wysokich cen ropy po rosnący deficyt budżetowy – co spycha ją do kolejnych rekordowo niskich poziomów.
Rosnąca interwencja państwa w eksport surowców, wraz z dochodzeniem antykorupcyjnym dotyczącym byłego szefa flagowego programu darmowych posiłków Prabowo, również zaniepokoiła inwestorów.
Analitycy wskazują na kilka możliwych scenariuszy. MSCI może zachować status Indonezji po usunięciu w maju z jej indeksów szeregu akcji o wysokiej koncentracji. Może również zdecydować się na pozostawienie rynku pod obserwacją, nakładając na regulatorów obowiązek dalszej kontroli nieprawidłowości w obrocie.
W najgorszym scenariuszu MSCI mogłoby zdegradować to, co niegdyś było największym rynkiem Azji Południowo-Wschodniej, do statusu rynku granicznego, stawiając go obok takich krajów jak Wietnam i Bangladesz.
Obniżenie ratingu byłoby „bardzo złą wiadomością", gdyż kapitał po raz pierwszy od lat napływa z powrotem na rynki wschodzące, podczas gdy alokacje na rynki graniczne pozostają znacznie bardziej ograniczone – powiedział Jean-Louis Nakamura, szef działu akcji conviction w Vontobel Asset Management, zarządzającym aktywami o wartości około 300 miliardów dolarów.
Przeklasyfikowanie mogłoby wywołać podobne działania ze strony FTSE Russell i S&P Dow Jones Indices, co stanowiłoby druzgocący wynik mogący zapoczątkować długi proces odzyskania przez Indonezję statusu rynku wschodzącego. FTSE poinformowało w ubiegłym miesiącu, że opóźni ponowne klasyfikowanie Indonezji, w tym zmiany dotyczące free float i dodawania akcji, do co najmniej wrześniowego przeglądu, aby umożliwić dalszy monitoring.
Pomimo tych obaw niektórzy stratedzy twierdzą, że długoterminowe uzasadnienie inwestycyjne pozostaje nienaruszone.
„Wśród tych różnych obaw inwestorzy muszą też pamiętać, że długoterminowy obraz Indonezji nie zmienił się całkowicie" – powiedziała Liza Camelia Suryanata, szefowa działu badań w PT Kiwoom Sekuritas Indonesia. Kraj nadal zachowuje swoje atuty w postaci dużej gospodarki, obfitych zasobów naturalnych i rozległego rynku wewnętrznego – dodała.
To długoterminowe uzasadnienie ukształtowało również odpowiedź polityczną – urzędnicy w ostatnich miesiącach wprowadzili szereg środków mających na celu zwiększenie płynności, poprawę przejrzystości i poszerzenie dostępu dla zagranicznych inwestorów. Wskazanie dziewięciu firm o wysokiej koncentracji akcjonariatu również pomogło wzmocnić zaufanie.
