6 LIPCA — Kiedy mama zdecydowała się zapisać mnie do szkoły z językiem angielskim w 1963 roku, stanąłem przed największym wyzwaniem w życiu, ponieważ moja wychowawczyni była Indijką.
Ponieważ znałem tylko kilka chińskich dialektów, ledwo mogliśmy się ze sobą porozumiewać, ale nie zajęło nam długo przełamanie bariery komunikacyjnej.
Dlaczego mama zdecydowała się nie zapisać mnie do chińskiej szkoły?
Zrządzeniem losu, w okresie dorastania zakochałem się w filmach i piosenkach mandaryńskich, mocno zainspirowany przez moich przyjaciół z chińskim wykształceniem.
Zajęło mi to co najmniej dwa lata ciągłych ćwiczeń, śpiewania i przepisywania tekstów piosenek mandaryńskich, zanim lata później mogłem wreszcie napisać prosty list po chińsku do mojej matki.
Czułem niesamowitą dumę, że potrafię czytać i pisać proste chińskie znaki, zwłaszcza że w wieku 16 lat nie umiałem nawet napisać własnego chińskiego imienia i nazwiska.
Na początku mojej kariery w branży hotelarskiej język mandaryński nie był ściśle konieczny, ale później otworzył mi wiele drzwi.
Na przykład, doprowadziło to do zlecenia w Szanghaju w 2001 roku, gdzie zarządzałem pomyślnym wdrożeniem systemu hotelowego dla siostrzanego hotelu.
Patrząc na eksplozyjny wzrost chińskiego rynku hotelarskiego dzisiaj, znajomość języka chińskiego oferuje ogromną przewagę konkurencyjną.
Były singapurski dyplomata i prezydent Rady Bezpieczeństwa ONZ Kishore Mahbubani, autor książki "Has China Won?", twierdzi, że wzrost Chin był nieunikniony.
Przewiduje, że Produkt Krajowy Brutto (PKB) Chin wyprzedzi ten w Stanach Zjednoczonych do połowy lat 30. XXI wieku. Co godne uwagi, mierząc parytetem siły nabywczej (PSN), chińska gospodarka już w 2014 roku przewyższyła gospodarkę USA.
Szybka ekspansja gospodarcza Chin przyciąga ludzi na całym świecie do nauki języka mandaryńskiego.
Nawet wnuczka prezydenta USA Donalda Trumpa, Arabella Kushner, biegle włada tym językiem.
Uczona przez prywatnego korepetytora, słynnie recytowała starożytne chińskie wiersze i śpiewała tradycyjną ludową piosenkę „Mo Li Hua” (Kwiat Jaśminu) podczas wizyty w Pekinie w 2017 roku, zachwycając chińskiego prezydenta Xi Jinpinga.
Według najnowszego raportu minister edukacji Fadhlina Sidek, obecna liczba malajskich uczniów zapisanych do chińskich szkół powszechnych (SJKC) osiągnęła 41 133, przekraczając ubiegłoroczną liczbę 40 035 o ponad tysiąc.
Rodzice, którzy zapisują swoje dzieci do SJKC, wykazują się wielką dalekowzrocznością, ponieważ ci uczniowie mogą odnieść ogromne korzyści w swoich przyszłych dążeniach zawodowych.
Kiedy moje dzieci miały około trzech lat, były trójjęzyczne (bahasa malaysia, angielski i mandaryński). Do czasu, gdy miały pięć lat, opanowały co najmniej trzy chińskie dialekty.
Dzieci mają potężne zdolności językowe; dlatego też jest wielką stratą, jeśli rodzice zadowalają się jedynie narażaniem swoich dzieci na jeden język.
* Jest to osobista opinia autora lub publikacji i niekoniecznie odzwierciedla poglądy Malay Mail.


