Wygląda na to, że nie ma lepszego czasu niż przeddzień corocznego szczytu NATO, aby Trump na nowo rozpętał swój wieloletni spór z włoską premier Giorgią Meloni. Amerykański prezydent opublikował poniższy post na Truth Social tuż przed wyjazdem do Ankary w Turcji na spotkanie przywódców NATO...
Zmanipulowany obraz z podpisem "Potrzebny zakaz zbliżania się" to jedynie najnowsza eskalacja napięć między dwoma przywódcami. Meloni nie odpowiedziała ani nie skomentowała bezpośrednio posta na Truth Social i prawdopodobnie tego nie zrobi, biorąc pod uwagę, że Włochy chcą uniknąć eskalacji.
"Ludzie przychodzą i odchodzą, ale relacje muszą przetrwać" – stwierdził włoski minister obrony Guido Crosetto w rozmowie z kanałem informacyjnym Sky TG24, komentując fakt, że premier nadal znajduje się na celowniku Trumpa. Z kolei minister spraw zagranicznych Antonio Tajani próbował zbagatelizować sprawę, kreśląc optymistyczną wizję przyszłych relacji i stwierdzając, że "jest pewien, iż relacje transatlantyckie wykraczają daleko poza pojedyncze komentarze".
Ten nowy post jest kontynuacją innego wpisu na Truth Social z czerwca, w którym Trump oskarżył włoską premier o to, że na szczycie G7 we Francji "w kółko" prosiła o wspólne zdjęcie.
Sednem sporu jest zerwanie przez Włochy współpracy z Trumpem w sprawie jego operacji w Iranie. Obejmuje to m.in. odmowę udostępnienia wspólnych baz dla amerykańskich lotów wojskowych związanych z operacją Epic Fury.
Trump wcześniej latem stwierdził pod adresem Meloni: "Radzi sobie słabo we Włoszech, jeśli chodzi o poziom popularności, prawdopodobnie dlatego, że odrzuciła Stany Zjednoczone Ameryki, kraj, który naprawdę kocha i chroni Włochy, gdy chodziło o uniemożliwienie Iranowi uzyskania lub rozwinięcia broni jądrowej".
Następnie zasugerował, że Meloni chce znów być "przyjaciółmi", aby podnieść swoje "notowania" – ale najwyraźniej postawił warunek, że musi ona ponownie w pełni udostępnić włoskie bazy do użytku amerykańskich samolotów.
W odpowiedzi na wcześniejszy czerwcowy post Meloni skrytykowała prezydenta USA za jego "bezsensowne" i "ciągłe, niczym niesprowokowane ataki".
za pośrednictwem Anadolu Agency
"Jeśli chodzi o moją popularność, bycie twoim przyjacielem z pewnością jej nie pomogło, ani też nie zależy ona od mojej relacji z tobą" – odparła. "Moja popularność to nie twoja sprawa. Sugeruję, abyś skupił się na swojej."
To wszystko może sprawić, że jakikolwiek bliski kontakt na szczycie NATO w Ankarze będzie bardzo niezręczny – tym bardziej, że oboje z pewnością znajdą się w tym samym rejonie podczas wydarzeń takich jak wspólne zdjęcie grupowe.

