Eksperci twierdzą, że położenie Johoru w pobliżu Singapuru, niższe koszty oraz sieć portów i logistyki czynią go atrakcyjnym miejscem inwestycyjnym w Azji Południowo-Wschodniej.
PETALING JAYA: Johor stał się centrum uwagi po odnotowaniu zatwierdzonych inwestycji o wartości 110 miliardów ringgitów, pojawiając się jako stan przyjmujący najwięcej inwestycji w Malezji w 2025 roku i umacniając swoją atrakcyjność dla inwestorów.
Jednak dla mieszkańców Johoru i lokalnych firm ważniejszym pytaniem jest to, jakie jest rzeczywiste znaczenie tych liczb dla nich.
Zatwierdzone inwestycje
Ekonomista Lee Heng Guie, który jest również dyrektorem wykonawczym Centrum Badań Społeczno-Ekonomicznych (SERC), stwierdził, że zatwierdzonych inwestycji nie należy utożsamiać z już wydanymi pieniędzmi.
Według niego wnioski inwestycyjne od inwestorów lokalnych i zagranicznych są składane do Malezyjskiej Agencji Rozwoju Inwestycji (MIDA) w celu oceny, zanim zostaną zarejestrowane jako zatwierdzone inwestycje.
Jednakże zatwierdzenie to tylko jeden etap w procesie inwestycyjnym. Rzeczywista realizacja może nastąpić później.
„Inwestorzy nadal muszą znaleźć grunt, przejść przez proces wnioskowania, aby uzyskać zatwierdzenie, wybudować fabrykę, sprowadzić sprzęt i maszyny oraz zacząć zatrudniać pracowników.
„Średnio może to zająć około 18 do 24 miesięcy od daty zatwierdzenia projektu do momentu jego pełnego uruchomienia, czyli tego, co nazywa się rzeczywistą inwestycją” – powiedział.
Dlaczego Johor przyciąga inwestorów
Atrakcyjność Johoru nie zależy od jednego czynnika.
Jego położenie w pobliżu Singapuru, niższe koszty operacyjne, porty, sieć logistyczna i dostęp do rynków regionalnych sprawiają, że ten południowy stan jest atrakcyjny dla firm szukających bazy w Azji Południowo-Wschodniej.
Lee powiedział, że Specjalna Strefa Ekonomiczna Johor-Singapur (JS-SEZ) daje dodatkowy impuls, podczas gdy zmiany w globalnych łańcuchach dostaw i strategia „Chiny Plus Jeden” – czyli dywersyfikacja produkcji poza Chinami – również sprawiają, że Malezja jest bardziej atrakcyjna dla inwestorów.
Dyrektor Wykonawczy Brytyjsko-Malezyjskiej Izby Handlowej (BMCC) Farhan Zamri stwierdził natomiast, że kwotę 110 miliardów ringgitów należy postrzegać jako sygnał dużego zaufania do Johoru.
„Decyzje inwestycyjne rzadko są podejmowane na podstawie tylko jednego czynnika. Firmy oceniają całe środowisko operacyjne przed podjęciem długoterminowych zobowiązań.
„Szukają gruntów przemysłowych gotowych do przyjęcia inwestycji, stabilnych dostaw mediów, wydajnych portów i logistyki, dostępu do wykwalifikowanej siły roboczej, konkurencyjnej polityki podatkowej i, co najważniejsze, pewności co do polityki” – powiedział.
Polityka federalna buduje zaufanie
Farhan powiedział, że polityka federalna, zachęty podatkowe i agencje takie jak Ministerstwo Inwestycji, Handlu i Przemysłu (MITI), MIDA oraz Ministerstwo Finansów odgrywają ważną rolę w pomaganiu inwestorom w podejmowaniu zobowiązań w Johorze.
Stwierdził, że te federalne agencje pomagają również utrzymać otwartość gospodarki malezyjskiej poprzez umowy handlowe, przyjazne biznesowi regulacje i politykę wzmacniającą rolę kraju w globalnych łańcuchach dostaw.
„Na poziomie zarządu, alineacja i wsparcie federalne wprowadzają ważną warstwę zaufania. Zapewnia to, że długoterminowe aktywa są oparte na polityce narodowej i nie są zbyt narażone na lokalne zmiany polityczne” – powiedział.
Umowa JS-SEZ podpisana przez Malezję i Singapur 7 stycznia 2025 r. daje inwestorom jasne ramy polityczne Johor-Singapur dla wybranych sektorów i lokalizacji.
Ramy te są wspierane przez pakiet zachęt Ministerstwa Finansów, w tym 5-procentową stawkę podatku korporacyjnego dla kwalifikujących się firm, 15-procentową stawkę podatku dla kwalifikujących się pracowników wiedzy oraz ułatwienia poprzez Centrum Ułatwień Invest Malaysia Johor.
Budżet na rok 2026 przewiduje natomiast alokatę 3,4 miliarda ringgitów na infrastrukturę związaną z JS-SEZ, w tym drogi, zaopatrzenie w wodę, energię elektryczną, szerokopasmowy internet i ochronę przeciwpowodziową.
Znaczenie koordynacji stanowo-federalnej
Farhan powiedział, że koordynacja między rządem federalnym a władzami Johoru jest „niezwykle ważna”, ponieważ obie strony odgrywają uzupełniające się role w przekształcaniu zatwierdzonych inwestycji w inwestycje rzeczywiście realizowane.
Stwierdził, że jasna koordynacja może zapobiec nakładaniu się obowiązków, zmniejszyć opóźnienia biurokratyczne i uniknąć fragmentacji administracji.
Powiedział, że jest to ważne, ponieważ proces od zatwierdzenia do uruchomienia może zająć od jednego do dwóch lat, a zaufanie inwestorów musi być utrzymane przez cały ten okres.
„Głównym przykładem jest Centrum Ułatwień Invest Malaysia Johor (IMFC-J). Jako kompleksowe centrum typu one-stop-shop, ściśle współpracuje z Invest Johor i Organem Władzy Rozwoju Obszaru Iskandar (IRDA) w celu usprawnienia procesu inwestycyjnego.
„Poprzez skrócenie czasu zatwierdzania projektów z trzech miesięcy do zaledwie jednego miesiąca, inicjatywa ta usuwa bariery polityczne i zapewnia szybkość operacyjną oczekiwaną przez współczesnych inwestorów korporacyjnych” – powiedział.
Punkt wyjścia dla MŚP
Kevin Pang, dyrektor generalny firmy AB Technology z siedzibą w Johorze, określił kwotę 110 miliardów ringgitów jako punkt startowy.
Pang, który jest również założycielem Global Tech Nexus, powiedział, że impet inwestycyjny odzwierciedla ciągłe wysiłki rządu federalnego i Johoru, wraz z agencjami takimi jak MIDA i Invest Johor, mające na celu budowanie środowiska zdolnego do przyciągania wysokiej jakości inwestycji.
Jednakże stwierdził, że następna faza dyskusji nie powinna koncentrować się wyłącznie na kwocie inwestycji, jaką Johor jest w stanie przyciągnąć.
Powiedział, że ważniejszym pytaniem jest to, w jakim stopniu inwestycje te ostatecznie przynoszą korzyści malezyjskim firmom, pracownikom i przedsiębiorcom.
„Najpierw chodzi o przyciągnięcie inwestycji, a następnie o skupienie się na tworzeniu wartości dla Malezji” – powiedział.
Dla lokalnych MŚP oznacza to, że inwestycje zagraniczne należy postrzegać jako okazję do budowania potencjału, a nie tylko czekania na nadchodzące kontrakty.
Stwierdził, że inwestorów zagranicznych nie należy postrzegać jako konkurentów, ale jako potencjalnych klientów, partnerów i możliwości nauki dla malezyjskiego biznesu.
Jeśli malezyjskie MŚP chcą się zaangażować, muszą stać się częścią tego ekosystemu, zwiększając widoczność, certyfikację, automatyzację, cyfryzację, finansowanie, wiedzę techniczną i rozwój siły roboczej.
„Inwestycja jest katalizatorem. Potencjał to długoterminowe dziedzictwo” – powiedział.

