Must Read
ALABEL, Sarangani – Kiedy trzęsienie ziemi o magnitudzie 7,8 nawiedziło południowe Mindanao, 63-letnia Fe Rotante obsługiwała klienta na targu w Poblacion w Malapatan, gdzie od lat sprzedaje warzywa.
Ziemia nagle zadrżała.
„Pirte nakong hadluka. Nagkamang-kamang jud mi didto sa kalsada (Byłam przerażona. Musieliśmy czołgać się wzdłuż drogi.)," wspominała Rotante.
W obawie przed tsunami Rotante w pośpiechu wróciła do domu w Barangay Pananggalon, nadmorskiej wiosce w Malapatan oddalonej o około pięć kilometrów od centrum miasta.
Podobnie jak setki innych mieszkańców nadmorskich społeczności, Rotante spędziła wiele godzin w niepokoju, czekając na aktualizacje, podczas gdy wstrząsy wtórne o sile nawet magnitudy 6,0 nie przestawały wstrząsać miastem.
Jednak dla Rotante przeżycie trzęsienia ziemi było dopiero początkiem.
Gdy uszkodzona infrastruktura i przerwy w dostawie prądu zakłóciły systemy wodociągowe w Sarangani, mieszkańcy musieli ustawiać się w kolejkach po dostawy wody, polegać na darowiznach lub szukać alternatywnych źródeł, aby zaspokoić swoje codzienne potrzeby.
Dwa dni po trzęsieniu ziemi zapas wody pitnej dostarczony w ramach wolontariackiej akcji pomocowej zorganizowanej przez Sangguniang Kabataan z Poblacion w Alabel stał się pierwszą bezpieczną wodą pitną, do której jej rodzina miała dostęp od ponad 12 godzin – powiedziała. Miasto Alabel jest oddalone o prawie 40 kilometrów od jej wioski.
Queenie Anne Pag-elion, purok kagawad (radna wsi), powiedziała, że co najmniej pięć domów w ich purok (wiosce) zostało całkowicie zniszczonych przez trzęsienie ziemi, w tym dom Rotante.
„Po tym, przez co przeszliśmy podczas trzęsienia ziemi, nadal boimy się wstrząsów wtórnych. Dlatego wiele osób zdecydowało się spać na zewnątrz, na boiskach do koszykówki i otwartych polach" – powiedziała Pag-elion, mieszając angielski z cebuańskim.
Na wtorek, 9 czerwca, Malapatan odnotował 10 ofiar śmiertelnych, 1 936 częściowo uszkodzonych gospodarstw domowych i 634 całkowicie zniszczone gospodarstwa domowe. Według danych lokalnych władz co najmniej 158 rodzin przebywało w centrach ewakuacyjnych.
Przedłużająca się przerwa w dostawie prądu sparaliżowała również stacje uzupełniania wody w Malapatan. Nawet po przywróceniu zasilania około południa w wtorek, 9 czerwca, zapasy wyczerpały się w ciągu kilku godzin.
„Mostly sa amua diri kay sa poso na gainom," powiedziała Pag-elion. (Z tego powodu większość z nas tutaj zaczęła pić wodę z ręcznych pomp.)
Samorząd Malapatan w dalszym ciągu apeluje o pomoc, pracując nad zapewnieniem dotkniętym społecznościom wody pitnej i do użytku codziennego, paczek żywnościowych oraz materiałów na tymczasowe schronienia.
Jednak mimo że organizacje pomocowe i lokalni urzędnicy mobilizowali zasoby, dotarcie z pomocą do najbardziej poszkodowanych społeczności okazało się trudne.
Grupy pomocowe działające na najbardziej dotkniętych obszarach Malapatan i Glan stwierdziły, że pilnie potrzebne są schronienie, żywność, a zwłaszcza woda. Podkreśliły jednak, że uszkodzone drogi i mosty nadal utrudniają operacje pomocowe i opóźniają dostarczanie pomocy do odizolowanych obszarów.
Rodrigo Sosmeña, regionalny dyrektor Biura Obrony Cywilnej, powiedział we wtorek, 9 czerwca, że Glan pozostaje najbardziej dotkniętą gminą w Sarangani. Jak dotąd miasto odnotowało 17 ofiar śmiertelnych, co stanowi najwyższą liczbę zgonów w prowincji.
Uszkodzona sieć transportowa zmusiła władze i grupy humanitarne do szukania alternatywnych tras dostarczania pomocy.
We wtorek wieczorem, 9 czerwca, pierwsza partia paczek pomocowych od rządu prowincji Sarangani została przetransportowana drogą morską z kompleksu portowego GenSan Fish Port Complex do Glan. Władze stwierdziły, że trasa ta była najbezpieczniejszą opcją dotarcia do gminy, która pozostaje w dużej mierze niedostępna drogą lądową.
Dla mieszkańców odległych obszarów dostęp do pomocy był jeszcze trudniejszy.
W Barangay Big Margus Glan, odległej wiosce oddalonej o około 40 kilometrów od centrum miasta, pierwsza runda dystrybucji pomocy od lokalnych władz nie dotarła jeszcze do mieszkańców w środę, 10 czerwca, według mieszkańca Charliego de Arce.
W obliczu opóźnień członkowie społeczności zorganizowali własną zbiórkę darów, aby wesprzeć rodziny w najbardziej odizolowanych częściach barangay. De Arce powiedział jednak, że inicjatywa ta ma swoje własne wyzwania, zauważając, że zapasy są ograniczone, ponieważ sklepy w Glan zaczęły już odczuwać braki w podstawowych towarach.
W całym Sarangani podobne problemy utrzymują się.
Dla Rotante każda dostawa wody pitnej przynosi jedynie chwilową ulgę. W dniach po trzęsieniu ziemi nadal nie wie, skąd pochodzi następna dostawa czystej wody dla jej rodziny, podczas gdy czeka na aktualizacje dotyczące przywrócenia usług wodociągowych.
Podczas gdy drogi pozostają uszkodzone, a pomoc z trudem dociera do odizolowanych społeczności, mieszkańcy tacy jak Rotante w dalszym ciągu czekają na kolejną dostawę zaopatrzenia od lokalnych władz i grup wolontariuszy.
Cała prowincja jest teraz w stanie klęski żywiołowej, ogłoszonej przez gubernatora Sarangani Rogelio Pacquiao dzisiaj, 10 czerwca, a działania reagowania koncentrują się na najbardziej dotkniętych gminach Malapatan i Glan. – Rappler.com
Rey Mark Paran jest studentem statystyki na Uniwersytecie Filipin Visayas. Absolwent stypendium dziennikarskiego Aries Rufo Journalism Fellowship organizowanego przez Rappler na rok 2025, jest także redaktorem zarządzającym Pagbutlak.

