Charlie Sykes, były redaktor konserwatywnego Bulwark, twierdzi, że na prezydenta Donalda Trumpa spada zbieg problemów, a starzejący się i sfrustrowany prezydent wyraźnie daje upust swojemu gniewowi.
Kiedy Trump bezczelnie przyznał, że „kocham inflację", nie był to najgorszy moment jego dnia – powiedział Sykes.
„Jak widzimy, coraz bardziej sfrustrowany Trump uświadamia sobie, że nie może uciec ani od akt Epsteina, ani od wojny z Iranem, którą wszczął pod wpływem kaprysu. … inflacja rośnie, jego notowania sondażowe wciąż spadają, jego wielki koncert Freedom 250 implodował, jego fundusz rezerwowy jest wstrzymany, wciąż nie ma swojej sali balowej, (niektórzy) Republikanie mu się sprzeciwiają, a w poniedziałek był głośno i hałaśliwie wygwizdany w swoim rodzinnym mieście" – powiedział Sykes.
„To nie jest twoja wyobraźnia" – dodał Sykes. „To zbiera swoje żniwo. Widzieliśmy rozgniewanego, czerwonego na twarzy Trumpa, który rozpadł się podczas wywiadu w „Meet the Press", a teraz doniesienia sugerują, że ponury, dąsający się prezydent jest coraz bardziej izolowany i skłonny do (jeszcze bardziej) erratycznych decyzji. Obstaje przy swoim dziwacznym mianowaniu Billa Pulte'a na p.o. Dyrektora Wywiadu Narodowego i atakuje kolegów Republikanów, którzy mówią mu, że to mianowanie jest absolutnie szalone. Jego odpowiedź? Jeszcze więcej środkowych palców dla Republikanów w Kongresie."
Nastrój prezydenta nie poprawił się w środę, po tym jak New York Times opublikował fragment nowej książki Maggie Haberman i Jonathana Swana, ujawniający podzielony Biały Dom, a także „panikę i obgadywanie za plecami w sprawie tuszowania sprawy Epsteina."
„Jest jeszcze Iran, ta wojna, o której mówił, że została wygrana pierwszego dnia" – powiedział Sykes. „Wojna, która miała być szybka i łatwa. Wojna, o której mówił, że zostanie rozstrzygnięta lada dzień. Wojsko Iranu zostało zniszczone. Pokój, zapewniał nas, był o kilka dni. Według najnowszych obliczeń CNN, powiedział, że porozumienie z Iranem jest tuż za rogiem 38 razy od marca."
Ale potem nastąpiła gafa Trumpa, która zapoczątkowała „tysiąc" filmów i reklam Demokratów.
„W środę, gdy zasiadał w swoim złoconym Gabinecie Owalnym, mężczyzna, który obiecał być głosem zapomnianego Amerykanina, został zapytany, czy martwi się nowymi danymi pokazującymi roczną stopę inflacji na poziomie 4,2 procent, co jest najwyższym poziomem od trzech lat. Odpowiedział: 'Liczby były świetne. Wiecie, co naprawdę kocham? Kocham inflację. Wiecie dlaczego? Bo gdy tylko ta wojna się skończy… gdy wojna się skończy, ona spadnie, spadnie jak kamień'" – przytoczył Sykes.
„Zatrzymała mnie łatwość tego stwierdzenia. Całkowity brak jakiejkolwiek widocznej świadomości, że ludzie, którzy zobaczą ten klip, to ci sami ludzie płacący 4,81 dolara za galon benzyny po drodze do pracy" – powiedział Sykes. „Ci sami ludzie, którzy obserwowali, jak ich rachunki za zakupy spożywcze rosną co miesiąc przez cztery miesiące. Ci sami ludzie, którym w 2024 roku, raz po raz, mówiono, że Donald Trump skończy z inflacją od pierwszego dnia i sprawi, że Ameryka znów będzie przystępna cenowo."

