Prezydent Donald Trump nie radzi sobie ze swoją prezydenturą, ponieważ jest zamknięty w bańce „pochlebstw" — twierdzą dwoje autorów, którzy napisali bestsellerową książkę o jego administracji.
„Żyje on, w pewnym stopniu — w dużym stopniu — w hermetycznie zamkniętej bańce" — powiedział Jonathan Swan z „The New York Times", który jest współautorem książki „Regime Change" napisanej razem z koleżanką Maggie Haberman, w rozmowie z Katy Tur z MS NOW. „To znaczy, wszystko sprowadza się do przepływu informacji. W pierwszej kadencji przynajmniej przewijał Twittera i był przez to narażony na różne przypadkowe rzeczy. Jest naprawdę osobą, która ogląda Fox, telewizję kablową, stare, no wiecie, gazety i tym podobne. A kiedy słyszy od ludzi, to na patio w Mar-a-Lago, i oni w większości po prostu go pochlebają. Naprawdę rzadko zdarza się, że słyszy krytyków."
Dodał: „Jego współpracownicy nie garną się do przekazywania mu krytyki — w rzeczywistości w większości trzymają ją od niego z daleka, bo wiedzą, że mają ograniczony kapitał, który są gotowi wydać, będąc tym, który powie: 'Hej, mam złe wieści.' Tak więc naprawdę wszystkie sygnały są, no wiecie, w jakimś stopniu pozytywne i wzmacniające, i właśnie w ten sposób dochodzi do tego oderwania od tego, co czuje opinia publiczna."
Tur zapytała Swana i Haberman, kim są ludzie otaczający Trumpa i czy tracą w niego wiarę z powodu jego porażek w takich kwestiach jak wprowadzanie ceł i prowadzenie wojny z Iranem.
„Wierzą w niego" — odpowiedziała Haberman. „Znaczy, nawet jeśli nie wierzą — nawet jeśli nie są pełnymi wyznawcami, jak ludzie z lat 2021–2024 — absolutnie wierzą w niego bardziej niż w starą Partię Republikańską, i z pewnością bardziej niż w Demokratów."
Gdy Tur zapytała, czy widzą coś niebezpiecznego w Trumpie, zarówno Haberman, jak i Swan natychmiast i dobitnie wielokrotnie powiedzieli „nie".
„Wierzą, że wielu z nich zostało tak zradykalizowanych przez udział w tej kampanii, przez te dochodzenia" — powiedziała Haberman. „Znaczy, jedną z rzeczy, o których piszemy w książce, jest to, jak jego własni doradcy mówili, bardzo żałośnie, po tym jak został oskarżony federalnie w 2023 roku — co w tamtym momencie było, myślę, drugim lub trzecim aktem oskarżenia — 'On musi wygrać, on musi wygrać.' Gdyby nie wygrał, groziło mu więzienie, i oni sami czuli się zagrożeni. I wierzą, że on, przez jakieś częstotliwości, które słyszy, a których inni nie słyszą, wyniósł się tam, gdzie jest."
Haberman dodała: „I oczywiście korzysta ze szczęścia. Jak wiecie, jego doradcy często mówią, że jest najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. To cytat, który usłyszeliśmy od niezliczonych doradców."
Bańka Trumpa jest częściowo produktem jego narcystycznych skłonności. Niecały tydzień przed Dniem Wyborów 2020 roku, była profesor Uniwersytetu Yale i psychiatra dr Bandy X. Lee ostrzegła tego dziennikarza w Salonie, że niezdolność Trumpa do przyjmowania złych wiadomości stanowiłaby zagrożenie dla demokracji, gdyby poniósł porażkę. Przez całe swoje życie Trump zawsze twierdził, że został okradziony, gdy nie osiągnął czegoś, czego chciał — czy to nominacji do Emmy za swój program reality TV „The Apprentice", zwycięstwa w prawyborach Partii Republikańskiej w Iowa w 2016 roku, czy zdobycia zarówno głosów powszechnych, jak i elektorskich przeciwko Hillary Clinton w wyborach prezydenckich w 2016 roku.
„Kiedy dochodzi do wszechogarniającej porażki, takiej jak przegrana w wyborach, może to wywołać szał destrukcji i terror zemsty wobec całego narodu, który go zawiódł" — powiedziała Lee w tamtym czasie. „Dla patologicznego narcyza znacznie łatwiej jest rozważyć zniszczenie siebie i świata, zwłaszcza jego 'śmiejących się oczu', niż wycofać się i stać się 'przegrywem' i 'frajerem' — co dla kogoś cierpiącego na tę przypadłość będzie odczuwalne jak psychiczna śmierć."
- YouTube youtu.be
