Kiedy trener główny Barangay Ginebra, Tim Cone, nazywa Justina Brownlee'ego największym importem PBA wszech czasów, nie wynika to jedynie z sympatii do jego wieloletniego wzmocnienia, lecz jest pochwałą popartą osiągnięciami.
Brownlee jest bowiem teraz w klasie samej dla siebie jako import z największą liczbą zwycięstw w historii ligi po zdobyciu siódmego mistrzostwa z Gin Kings w swoim 10. roku w tym kraju.
Prowadząc Ginebrę do tytułu Commissioner's Cup 2026, Brownlee przełamał wieloletni remis z legendarnym wzmocnieniem Alaski, Seanem Chambersem, w rekordzie pod względem największej liczby tytułów PBA zdobytych przez importa.
Brownlee dokonał tego w wieku 38 lat, kiedy wielu już go skreśliło za bycie zbyt małym i zbyt starym.
„Czujemy się nieco usprawiedliwieni, ściągając Justina, i myślę, że on też miał trochę urazy, bo wiedział, co się dzieje. Po prostu udowodnił sobie, że jest GOAT-em wśród wszystkich importów. Trudno z tym polemizować" – powiedział Cone.
„Jest kilku Tony'ch Harrisów, Normanów Blacków, Seanów Chambersów i wielu innych. Trudno teraz polemizować z tytułem importa z największą liczbą zwycięstw wszech czasów. Do tego liczby, które notuje, jak długo tu jest i gra też dla reprezentacji narodowej. To maszyna. Jest niesamowity."
Brownlee nie jest obcy byciu skreślanym.
Gdy Brownlee po raz pierwszy trafił do PBA jako zastępstwo za kontuzjowanego importa Gin Kings, Paula Harrisa, w połowie Governors' Cup 2016, nawet jego koledzy z drużyny uważali, że nie podoła zadaniu.
„Jego pierwszy trening – ja i Joe (Devance) byliśmy jak: »Mamy problem. Ten chłopak jest do niczego.« Nie mógł wytrzymać 30 minut treningu" – powiedział były obrońca Ginebry Sol Mercado o Brownlee w podcaście Let It Fly. „Był jak śmieć."
Powoli, lecz nieuchronnie Brownlee zamienił niedowiarków w wierzących.
Pod koniec turnieju Brownlee wyrzeźbił swoje miejsce w historii PBA, trafiając jeden z najbardziej kultowych rzutów w historii ligi – decydującą trójkę w 6. meczu finałowym przeciwko Meralco, pomagając Ginebrze przerwać ośmioletnią suszę mistrzowską.
Gin Kings znaleźli w Brownlee skarb i ściągali go na wszystkie konferencje importowe, z wyjątkiem jednej.
Brownlee nie zawiódł, prowadząc Ginebrę do pięciu kolejnych tytułów w następnych sześciu sezonach, w tym Commissioner's Cup 2022-23, gdzie Gin Kings pokonali głośny gościnny zespół Bay Area Dragons wzmocniony byłymi talentami NBA, Mylesem Powellem i Andrewem Nicholsonem, w finale do siedmiu meczów, który wymagał rozegrania wszystkich spotkań.
To mistrzostwo było szóstym dla Brownlee'ego, który wyrównał dorobek Chambersa, stałego importa Aces, który poprowadził nieistniejący już klub do jednego z zaledwie pięciu Grand Slamów w historii PBA w 1996 roku.
Jednak mimo sukcesów Brownlee'ego pojawiły się obawy co do jego zdolności do dalszego dźwigania Ginebry, gdy drużyna przez kolejne trzy lata pozostawała bez tytułu.
Wcześniej niepokonani w finale z Brownlee'em w składzie, Gin Kings nie zdołali sięgnąć po tytuł w Governors' Cup 2023, Governors' Cup 2024 i Commissioner's Cup 2024-25 – wszystkie przegrane z Rondae Hollis-Jeffersonem i TNT.
„Te trzy lata były bardzo trudne. Dotarcie do finału zawsze było dobre, ale kiedy już się tam jest, naprawdę chce się wygrać. Jestem pewien, że podobnie jak ja i wszyscy inni, Coach Tim, byliśmy bardzo rozczarowani przegraną w tych finałach. Bardzo rozczarowani, psychicznie bardzo ciężko było po prostu iść dalej" – powiedział Brownlee.
Te przegrane w finałach nigdy nie sprawiły, że Ginebra straciła zaufanie do Brownlee'ego – klub ponownie skorzystał z jego usług na Commissioner's Cup 2026, jego 13. konferencję w PBA.
Mimo możliwości sprowadzenia młodszego i wyższego gracza w turnieju bez limitu wzrostu dla importów, Gin Kings pozostali przy Brownlee'em, czyniąc go najstarszym w gronie utalentowanych wzmocnień, do których należał 26-letni były gracz NBA Bol Bol z rywalizującego Tropang 5G.
Dla Cone'a chodziło przede wszystkim o znajomość drużyny przez Brownlee'ego i jego etykę pracy.
„Widzimy Justina każdego dnia. Widzimy, jak ciężko pracuje. Wcale się nie zmienił. Nadal robi to samo każdego dnia, przez cały czas. Pojawia się na każdym treningu, nigdy nie prosił o zwolnienie. Wykonuje całą pracę" – powiedział Cone.
W wieku 38 lat Brownlee nie wykazywał żadnych oznak spowolnienia, notując 31,6 punktu, 8,9 zbiórki, 5,2 asysty, 1,3 przechwytu i 1,0 bloku w 26 meczach, po drodze zdobywając swoją czwartą nagrodę dla Najlepszego Importu i awansując na samodzielne drugie miejsce na liście wszech czasów, tylko za siedmiokrotnym zdobywcą tej nagrody, Bobbym Parksem.
Najlepsze chwile Brownlee'ego nadeszły w najważniejszym momencie – w finale przeciwko obrońcy tytułu, TNT.
Zanotował 36,6 punktu, 9,1 zbiórki, 5,1 asysty i 1,3 przechwytu w pojedynku do siedmiu meczów, który wymagał rozegrania wszystkich spotkań, wyróżniając się w serii rekordowym w karierze wynikiem 54 punktów w zwycięstwie w 5. meczu, 52 punktami w przegranym 6. meczu oraz zdobyczą 30 punktów, 14 zbiórek i 5 asyst w odwróconym losem zwycięstwie w 7. meczu, które przyniosło Ginebrze jej 16. tytuł w historii klubu.
Znany ze spokojnego usposobienia Brownlee dał się ponieść emocjom po swoim ostatnim – i być może najtrudniejszym – mistrzostwie z drużyną, która przyjęła go za swego.
„Ja w wieku 38 lat – nigdy bym nie pomyślał, że będę tu grać i walczyć o mistrzostwo. Po prostu jestem błogosławiony" – powiedział Brownlee.
„Myślałem o przegranych, myślałem o szansie bycia tutaj. Miałem ogromne szczęście zagrać w swoim 10. finale. Myślę, że tego rodzaju rzeczy normalnie się nie zdarzają. To jest po prostu wszystko. Grałem przez drobne urazy w tej konferencji i w pewnym momencie nawet nie myślałem, że będę w stanie jej dokończyć."
Już szeroko podziwiany przez kibiców za swoje bohaterstwo dla najpopularniejszej drużyny w kraju, Brownlee jeszcze bardziej skradł serca Filipińczyków swoimi wyczynami dla Gilas Pilipinas.
Znaturalizowany jako Filipińczyk na początku 2023 roku, Brownlee zaznaczył swoją obecność już kilka miesięcy później, pomagając Filipinom odzyskać tron na Igrzyskach Azji Południowo-Wschodniej w Kambodży, gdzie reprezentacja pokonała wzmocnioną drużynę gospodarzy, w której grało wielu zagranicznych zawodników.
Następnie wziął udział w przygotowaniach do Mistrzostw Świata FIBA 2023 współorganizowanych przez kraj, choć stracił miejsce dla zawodnika znaturalizowanego na rzecz filipińsko-amerykańskiego gracza NBA Jordana Clarksona.
„Kiedy trafiłem do programu Gilas, chodziło tylko o pomaganie drużynie w każdy możliwy sposób – czy to przez oglądanie meczów, czy po prostu przez treningi. Jestem z tego dumny. To zaszczyt. Jestem bardzo wdzięczny za tę szansę" – powiedział Brownlee w podcaście Let It Fly.
Choć Brownlee nie miał okazji zagrać w Mistrzostwach Świata, udowodnił swoją wartość na Igrzyskach Azjatyckich 2023 w Chinach, prowadząc Filipiny do pierwszego złotego medalu w koszykówce mężczyzn od ponad sześciu dekad.
W prawdopodobnie najbardziej pamiętnym występie dla reprezentacji narodowej Brownlee zdobył 17 ze swoich 33 punktów w czwartej kwarcie półfinału przeciwko Chinom, trafiając wszystkie pięć trójek w tej kwarcie, gdy Gilas odrobił 20 punktów straty i wygrał dramatycznie 77-76.
Brownlee dorzucił następnie 20 punktów, 10 zbiórek, 5 asyst i 2 przechwyty w finale, gdzie Filipiny zwyciężyły 70-60 w rewanżu nad Jordanią, zdobywając swój pierwszy tytuł na Igrzyskach Azjatyckich od 1962 roku.
Był też częścią innych historycznych zwycięstw, w tym wielkiej niespodzianki z Łotwą w Turnieju Kwalifikacyjnym FIBA do Igrzysk Olimpijskich oraz przełomowego triumfu nad Nową Zelandią w Eliminacjach do Pucharu Azji FIBA, oba w 2024 roku.
Brownlee nadal odpowiada na wezwanie, mimo że prawie nie odpoczął po ostatnim triumfie Gin Kings, wzmacniając reprezentację narodową w trzecim okienku Azjatyckich Eliminacji do Mistrzostw Świata FIBA, gdzie Filipiny rozegrają dwa wyjazdowe mecze z rzędu – z Australią i Nową Zelandią w lipcu.
„Granie dla Ginebry jest prawdziwym błogosławieństwem i czymś wyjątkowym. Granie dla reprezentacji narodowej jest, myślę, jeszcze bardziej wyjątkowe. Reprezentujesz cały kraj" – powiedział Brownlee.
„Samo granie dla reprezentacji narodowej to wielka sprawa. Wiemy, jak kibice i ludzie kochają tu koszykówkę. Zawsze chcemy wychodzić na boisko i godnie reprezentować Filipiny."
Dla Brownlee'ego chodzi o wykorzystywanie każdej okazji, gdy wciąż może grać na wysokim poziomie – czy to dla Ginebry, czy dla Gilas.
„W tym wieku nigdy nie wiadomo. Nie daj Boże, poważne kontuzje czy cokolwiek takiego – mogą wyłączyć cię na rok, a może nawet dłużej" – powiedział Brownlee. – Rappler.com


