Standard Chartered Bank (Singapore) Limited oświadczył, że nie zgadza się z orzeczeniem Wysokiego Sądu Singapuru z 30 czerwca, które zezwoliło na kontynuowanie pozwu o wartości 2,7 mld USD do etapu rozprawy. (Zdjęcie AFP)
PETALING JAYA: Standard Chartered Bank (Singapore) Limited zamierza ubiegać się o zezwolenie na złożenie dalszego odwołania po tym, jak Wysoki Sąd Singapuru zezwolił na kontynuowanie pozwu o wartości 2,7 mld USD do etapu rozprawy, w związku z zarzutami dotyczącymi roli w skandalu 1MDB.
Rzecznik Standard Chartered poinformował, że bank będzie zdecydowanie bronić swojego stanowiska.
„Najnowsze orzeczenie w sprawie odwołania banku o oddalenie tego pozwu nie jest orzeczeniem co do meritum roszczeń.
„Niemniej jednak z całym szacunkiem nie zgadzamy się z decyzją sądu i zamierzamy ubiegać się o zezwolenie na złożenie dalszego odwołania" – czytamy w oświadczeniu.
Rzecznik zaznaczył również, że roszczenia wobec banku są rzekomo wnoszone przez spółki typu 'shell company', które sprzeniewierzyły środki z 1MDB i nie prowadzą żadnej legalnej działalności gospodarczej.
Stwierdził, że bank kategorycznie odrzuca roszczenia ze strony tych podmiotów. „Ich roszczenia są bezpodstawne."
„Bardzo poważnie traktujemy nasz obowiązek zwalczania przestępczości finansowej – w interesie naszych klientów i rynków, na których działamy" – powiedział.
Niezależny likwidator mianowany przez sąd dla 1MDB wcześniej poinformował, że Wysoki Sąd Singapuru w orzeczeniu z 30 czerwca oddalił odwołanie banku od wcześniejszej decyzji, która odmówiła oddalenia pozwu.
Stwierdził, że wspomniane orzeczenie ponownie potwierdziło, iż roszczenia wobec banku – w tym roszczenia z tytułu nieuczciwej pomocy oraz naruszenia obowiązku banku do zachowania należytej staranności i umiejętności – powinny zostać skierowane do etapu rozprawy, gdzie dowody będą mogły zostać w pełni zbadane.
Pozew został złożony w czerwcu 2025 roku przez trzy podmioty z Brytyjskich Wysp Dziewiczych, które rzekomo były wykorzystywane do transferu skradzionych środków z 1MDB — Alsen Chance Holdings Limited, Blackstone Asia Real Estate Partners Limited oraz Brightstone Jewellery Limited.
Likwidator zarzuca, że Standard Chartered zezwolił na ponad 100 międzybankowych transferów w latach 2009–2013, które „pomagały ukryć przepływ skradzionych środków" i „celowo ignorował wyraźne sygnały ostrzegawcze" związane z transferami środków.
Zarzucają również, że bank nie przestrzegał przepisów dotyczących przeciwdziałania praniu pieniędzy oraz przepisów dotyczących należytej staranności wobec klientów przy zezwalaniu na przeprowadzanie transakcji.

