Prezydent Donald Trump ostatnio polega na swoim przyjacielu ze szkoły z internatem, a ten kolega podsycą jego najgorsze instynkty, podaje CNN.
W poniedziałek Jeremy Herb i Marshall Cohen donieśli, że Peter Ticktin, który również ma 80 lat, wywiera presję na prezydenta, aby przejął kontrolę nad wyborami w połowie kadencji, ogłaszając stan wyjątkowy związany z fałszerstwami wyborczymi. W innych krajach prawo pozwala przywódcom wstrzymać lub opóźnić wybory w skrajnych sytuacjach, takich jak wojna na Ukrainie.
Jednak w Stanach Zjednoczonych nie jest to możliwe. Jak wyjaśnił w filmie z 2025 roku dziekan Wydziału Prawa UC Berkeley Erwin Chemerinsky, Trump nie może zrobić niczego, aby zatrzymać wybory. Harmonogram wyborów jest określony w Konstytucji USA, a same wybory są co do zasady regulowane przez stany.
Mimo to Ticktin, prawnik z Florydy reprezentujący takich klientów jak "członek zespołu Backstreet Boys i przyrodnia siostra Meghan Markle, z którą ta zerwała kontakty", wierzy, że prezydent może przejąć kontrolę. Posunął się nawet do sporządzenia projektu rozporządzenia wykonawczego, które zrealizowałoby wszystkie cele Trumpa na rok 2026.
Trump wywiera presję na republikanów, aby uchwalili jego "Safeguard American Voter Eligibility America Act", czyli ustawę SAVE America Act.
Większym celem zarówno Trumpa, jak i Ticktina wydaje się być manipulacja wyborami, aby zapewnić wybór większej liczby republikanów poprzez ograniczenie puli wyborców. Według przyjaciela Trumpa, istnieje mnóstwo dowodów na to, że wybory w 2020 roku zostały Trumpowi ukradzione.
"Z dowodami, które mamy, i z dowodami, które wkrótce się pojawią, nie będzie co do tego żadnych wątpliwości — i co do tego, co zrobiły te maszyny" — powiedział Ticktin. "To potajemne przejęcie kraju."
Kiedy poproszono go o dowody i zapytano, skąd czerpie informacje potwierdzające kradzież wyborów, CNN opisał Ticktina jako "wymijającego".
"Mówi, że rozmawia z Trumpem kilka razy w roku i ma otwartą linię komunikacji, która sięga czasów, gdy reprezentował prezydenta w skazanym na porażkę procesie przeciwko Hillary Clinton, gdy Trump nie pełnił urzędu. Mówi również, że jest w kontakcie z urzędnikami Departamentu Sprawiedliwości — a nawet wysunął swoją kandydaturę w prawicowych mediach jako następcę byłej prokurator generalnej Pam Bondi" — podała CNN.
Jednak jeden z urzędników Białego Domu dał jasno do zrozumienia, że niezależnie od tego, jak "dobrze myślący" może być Ticktin, "przesadza w kwestii swoich obecnych relacji z Trumpem". Obaj nie rozmawiają ze sobą "regularnie", a on nie "wpływa na politykę Białego Domu".
Minęło sześć lat od wyborów i nie tylko Trump przegrał każdy proces wyborczy z 2020 roku, który próbował wytoczyć, ale także nie zdołał zebrać wystarczających dowodów na poparcie swojej sprawy od czasu przejęcia kart do głoszenia z hrabstw Maricopa i Fulton. FBI prowadzi obecnie dochodzenie w sprawie pracowników wyborczych w Georgii.
Krytycy twierdzą, że strategia ta sprowadza się do próby wykorzystania aparatu państwowego przeciwko samemu procesowi wyborczemu, przy czym twierdzenia o fałszerstwach służą jako pretekst do represji.
Tymczasem Ticktin pozostaje w orbicie skrajnie prawicowych teoretyków spiskowych i lojalistów Trumpa, którzy nadal podsycają kłamstwa dotyczące wyborów w 2020 roku i domagają się całkowitego przejęcia wyborów przez władze federalne.
Nadal toczy się szereg procesów sądowych z udziałem firm tworzących oprogramowanie wyborcze, wymienionych w atakach konserwatystów.
"Sprawy te zostały pogrążone w chaosie dzięki e-mailom pełnym teorii spiskowych wysyłanym przez Ticktina do adwokatów strony przeciwnej, jego dalszej współpracy z prawnikiem zdyskwalifikowanym za wyciek akt Dominion, a nawet fizycznej bójce przed przesłuchaniem" — podała CNN po przejrzeniu dziesiątek akt sądowych.


